Remis – wyjście z mroku

Emocje...

Liczyliśmy na wiele emocji w niedzielny wieczór, ale z pewnością nie do końca takiego rodzaju.


Na godzinę przed rozpoczęciem spotkania okazało się, że... brakuje dla nas boiska. To, na którym mieliśmy rozegrać swój mecz, zostało już zajęte przez zawodników ligi pracowniczej.

Następne minuty to była walka z czasem, aby przygotować do gry inne wolne boisko. Malowanie linii, zorganizowanie oświetlenia. Na szczęście dzięki wsparciu Andrzeja z Jaguara, na którego zawsze możemy liczyć - boisko zostało przygotowane i choć z dużym opóźnieniem, udało nam się zacząć grę. Nie licząc jeszcze niespodziewanej i nieplanowanej próby podlania boiska.

Pierwsza połowa była dobra w naszym wykonaniu. Graliśmy nieźle, ale od początku był to mecz bardzo wyrównany, dominowała w nim walka i sytuacji podbramkowych nie było wiele.

Po zmianie stron walka rozgorzała na całego. Po jednej z akcji rywale mieli rzut wolny z bardzo bliskiej odległości od naszej bramki. Nie zdążyli go jednak wykonać... ponieważ zgasło światło. A przynajmniej tyle światła, żeby sędzia chciał się zgodzić na dalszą grę w tych warunkach. Próby naprawienia awarii nie przyniosły rezultatu, więc wspólnie z arbitrem spotkania ustaliliśmy, że zawodnicy wrócą do szatni, a mecz zostanie dokończony na innym boisku, gdzie akurat kończyli mecz nasi seniorzy z A - klasy.

Po kolejnych minutach oczekiwania, udało nam się wreszcie wznowić grę na trzecim, tego dnia, boisku. Niestety, wznowienie nastąpiło od rzutu wolnego. Potężny strzał zawodnika z Rumi wylądowała na poprzeczce, a inny zawodnik Orkana odbitą piłkę wpakował do naszej siatki.

Mecz zaczyna się więc od początku, na nowym boisku, ale od wyniku 0:1.

Próbowaliśmy odmienić losy meczu, ale nie udawało nam się przejąć inicjatywy w środku pola, to rywale byli w tej części meczu lepsi, stworzyli sobie kilka świetnych sytuacji, ale na nasze szczęście albo fatalnie pudłowali, albo doskonale interweniował w bramce Paweł.

Kiedy wydawało się że niewiele już się w tym meczu wydarzy... ponownie zgasło światło.

Wydawało się, że to koniec emocji na dziś, definitywny koniec. Ale jeszcze raz udało się doprowadzić do ponownego uruchomienia oświetlenia.

Jasne było, że taki mecz nie może się tak banalnie zakończyć. I rzeczywiście skończył się efektownie.

A konkretnie efektownym strzałem i golem Mikołaja Brzozowskiego.

Mecz zakończył się remisem 1:1. I biorąc pod uwagę walkę obu drużyn na boisku i te wszystkie poza boiskowe wydarzenia - to wynik z pewnością dobry dla obu zespołów. Gratulacje dla naszych chłopaków za walkę do samego końca. Do ostatniej minuty meczu wierzyli w zdobycie gola i zdołali do tego doprowadzić. Brawo, Panowie.

pilka-nike-pitch-pl-sc2994-415-nike

Mikołaj Brzozowski 84'

YELLOW

Paweł Gorzałczyński (1), Kuba Pałasz (2)

2022-01-03_164120

GORZAŁCZYŃSKI - BRZOZOWSKI, ŁUKASZEWICZ, PAŁASZ, KAWECKI, J.KOCHANOWSKI [C], BUJAK, PAWELEC, GRABICKI, DOBROWIŃSKI, BEŁEJ - CHABOWSKI, OSOWSKI, STYPUŁKOWSKI, O.WYBRANOWSKI, MAZUREK, WOJCIECHOWSKI