Kolejny mecz rozgrywek Klasy B nie przyniósł nam radości. Przegraliśmy bardzo wysoko - 1:9 - z KS Grabinami Zameczek.
A wszystko zaczęło się więcej niż optymistycznie. Mimo kolejnych osłabień w składzie (w ostatniej chwili przed meczem ze składu wypadł nasz kapitan -Paweł Wysiecki), rozpoczęliśmy bardzo bardzo ofensywnie, zepchnęliśmy gospodarzy do obrony. Kilka naprawdę dobrych akcji, ale piłka zamiast w siatce rywali lądowała na poprzeczce. Nawet stracony gol w 18 minucie, po dużym naszym błędzie, nie załamał naszego zespołu. Odpowiedzieliśmy pięknym strzałem w okienko Patryka Nowaczyka i pierwsze pół godziny meczu można było uznać za bardzo udane. Niestety, jeszcze bez przerwą gospodarze zdobyli dwa gole do szatni. Jeden po naszym błędzie, drugi z rzutu karnego. Na przerwę zeszliśmy z deficytem dwóch goli.
Po zmianie stron jeszcze przez kwadrans próbowaliśmy zmienić rezultat meczu. Nie udało się nam - zrobili to zawodnicy z Grabin. A potem to już były klasyczne dożynki. My spuściliśmy głowy do dołu, a gospodarze bawili się zdobywaniem kolejnych bramek. Skończyło się na dziewięciu.