Jutro, w sobotę, w Sulminie, zaczynamy kolejny sezon ligowego grania.
Przerwa letnia nigdy nie jest zbyt długa, więc czekanie na granie nie było uciążliwe. Wracamy.
Lekko odmienieni personalnie, ale oparci na ludziach, którzy walczyli także w poprzednim sezonie. Liga miała być większa i dłuższa, ale już wiadomo, że tak nie będzie, bo zgodnie ze kiepską pomorską tradycją, w ostatniej chwili z ligowej gry kilka klubów zrezygnowało, w tym Banino w naszej grupie. Oznacza to pauzy w terminarzu. Pauzy, które rozbijają kalendarze, układ tabeli, wydłużają niepotrzebnie zmagania późną, deszczową, jesienią. Ale co zrobisz, jak nic nie zrobisz. Związek nie jest w stanie przygotować w tydzień nowego terminarza. Jak widzicie są rzeczy niezmienne na tym świecie.
Tak że nie ma co się rozpędzać z tym graniem, bo po meczu z Sulminem, czekają nas DWIE ligowe przerwy. Na ligowe boiska powrócimy dopiero ostatniego dnia wakacji. Nie ma więc co się w sobotę oszczędzać. Dajmy z siebie wszystko, pobiegajmy ile się da – będą trzy tygodnie na odpoczynek.