Pierwszy mecz sezonu to zawsze jest duża niewiadoma. Jasne, ze to slogan, ale tak przecież jest. Gramy sparingi, wygrywamy, przegrywamy, ale to nigdy nie jest do końca wymierne. Na koniec zawsze liczy się mecz w rozgrywkach ligowych. A ten wyszedł nam znakomicie. Byliśmy po prostu zdecydowanie lepsi od gospodarzy. Każdy zasłużył na pochwałę, każdy spisał się świetnie. Wszystkie linie od bramkarza, obrony, przez pomoc, boki, po napastników funkcjonowały bez zarzutu. To był kawałek dobrego futbolu.
Wygraliśmy mecz 4-0 i po pierwszej kolejce zostaliśmy liderami tabeli. Mała rzecz, a cieszy.