Z zupełnej ciemności w pełen blask. Wygrywamy z Jaguarem.

Futbol lubi niespodzianki i nieoczekiwane wydarzenia.  Od czasu do czasu obdarowuje także i nas.  Oczywiście sam niewiele by zdziałał, potrzebne są jeszcze umiejętności zawodników, maksymalne zaangażowanie od pierwszej do ostatniej minuty meczu, czy trochę szczęścia. 

Wczoraj Morena pokonała na wyjeździe Jaguara III Gdańsk 2:1 po golach Oliwiera Teodorczuka oraz Krystiana Gaczoła

Mieliśmy serię trzech wygranych, potem czterech porażek, ale chyba niewielu liczyło, że tę drugą serię przerwiemy akurat w meczu z niepokonanym wiceliderem tabeli na Kokoszkach.  A jednak. 

Mało brakowało, a nie mielibyśmy szans na cenną wygraną, bo tuż przed spotkaniem na obiektach… zgasło światło.   Nie możemy powiedzieć, żeby nas to jakoś specjalnie zaskoczyło.  Przerabialiśmy już to.  Zrobiliśmy po prostu rozgrzewkę w zupełnych ciemnościach. Bywa. 

Na szczęście z małym opóźnieniem, ale jednak zagraliśmy. Pierwsi gola zdobyli gospodarze i może dlatego nie musząc bronić prowadzenia  wygraliśmy ten mecz? W poprzednich było przecież odwrotnie. My prowadziliśmy – rywale wygrywali. 

Wygraliśmy.  Dla rywala była to pierwsza porażka w sezonie.  Dla nas czwarte zwycięstwo.  Zważywszy na okoliczności można powiedzieć, że wczoraj wyszliśmy z mroku 🙂

GOLE W UJĘCIU HISTORYCZNYM:

Krystian Gaczoł  (81)

Oliwier Teodorczuk (30)

A za tydzień?