Wielkie emocje i remis z Kowalami
30 marca 2025
W rundzie jesiennej przegraliśmy mecz z Kowalami gładko i wysoko. Nie mieliśmy szans. Wczoraj przyszło nam stawić się do rewanżowej potyczki. Zagraliśmy na życzenie rywali w Straszynie. Mimo złych wspomnień z wrześniowej potyczki (1-5) liczyliśmy na dobry mecz i emocje. Ale żeby aż tyle emocji?
Pierwsza połowa bez bramek. Choć powinny być. Trafiliśmy w słupek, zmarnowaliśmy parę świetnych sytuacji, ale rywale też mieli, więc bezbramkowy remis był dobrym rezultatem.
Po zmianie stron zaczęło się.
W 58 minucie Maciej Zieliński z rzutu wolnego dał nam prowadzenie. Trzy minuty później prowadziliśmy już 2-0. Mikołaj Paździor. Emocji było wiele, rywale nacierali, zdobyli kontaktową bramkę, ale my czekaliśmy na swoją okazję i w 75 minucie Grzegorz Ciesielski zdobył trzeciego gola dla nas w tym meczu. Były okazje na kolejne, były sytuacje sam na sam, ale nie udało się. Udało się, niestety, rywalom. W 78 i 80 minucie dwa razy pokonali naszego bramkarza i mieliśmy remis. Ale to nie był koniec emocji w tym meczu, to było tylko preludium przed końcówką.
W doliczonym czasie rywal fauluje naszego zawodnika w świetnej sytuacji. W efekcie sędzia podyktował rzut karny dla nas, a zawodnikowi gości pokazał żółtą kartkę. A że nie bardzo spodobało się to, temu ostatniemu, to po chwili schodził z boiska po czerwonej kartce. Żeby poziom emocji nie obniżył się choćby o jotę, bramkarz gości z powodu kontuzji kolana musiał opuścić boisko, a że liczba zmian została już wykorzystana przez Kowale, w bramce stanął zawodnik z pola. No i obronił strzał Macieja. Strzał nie był zły, ale zawodnik gości obronił to w świetnym stylu. Ale że sędzia jeszcze nie gwizdnął po raz ostatni, to goście znaleźli się pod naszą bramką i zupełnie niespodziewanie otrzymali od arbitra rzut karny. Z nieba do piekła? Na szczęście zawodnik Kowal widząc w bramce Michała, wiedząc, że jego szanse na sukces nie wyglądają zbyt dobrze, a może po prostu żeby podtrzymać dramaturgię, posłał piłkę obok bramki. Jeszcze tylko podsumowująca wszystko to, co dziś się działo, zadyma i potyczka grupowa, żółte kartki i ostatni gwizdek sędziego.
Tydzień temu fajny meczyk, ale bezbramkowy wynik i emocje dość mocno ograniczone, za to dziś też remis, ale emocji, dramaturgii, sinusoidy zdarzeń, dobre kilka wagonów więcej. Dopisujemy do swojego konta jeden punkt. Rywalom życzymy wygranych w kolejnych meczach i sukcesów w Lidze Makroregionalnej.
MORENA:
DACZKO – JARMOŁOWICZ, BORNA, KĘSKA, NOWACZYK, ZIELIŃSKI, DREWING [C], DOBROWIŃSKI, MAT. PRZYTARSKI, ZABŁOTNY, CIESIELSKI – PAŻDZIOR, BULEJ, MAKS.PRZYTARSKI, PIŁAT, ROBACZYŃSKI.
ŻÓŁTE KARTKI
Bulej (6)
Jarmołowicz (2)
Paździor (1)
BRAMKI W UJĘCIU HISTORYCZNYM
Zieliński (23)
Ciesielski (11)
Paździor (7)
DZISIEJSZE ASYSTY:
Kuba Zabłotny x2
Mikołaj Paździor
WASZE OCENY ZA MECZ Z KOWALAMI