W sobotę wracamy do ligowego grania. Derby!

Podtrzymać derbową passę

Już chyba wszyscy zapomnieli, jak wygląda ligowa piłka. Tyle było przerw i pauz. Plus jest taki, że może ktoś się za ligowym graniem stęsknił.

W sobotę wracamy do grania i od razu w poważnym wymiarze: derbowa potyczka z KS Klukowo.

Historia jest po naszej stronie.

Nigdy w historii oficjalnych, ligowych, spotkań nie przegraliśmy z rywalami z Klukowa.

Graliśmy 24 razy.

16 razy wygraliśmy
8 razy mecz kończył się remisem.


To tylko statystyki, owszem budujące, ale to tylko cyferki, nic więcej. W sobotę trzeba będzie na boisku pokazać, że umiemy grać i że potrafimy poprawiać te nasze korzystne statystyki.


Poprzedni mecz, w rundzie jesiennej, był mega ciekawy. Graliśmy w Klukowie i gospodarze przystępowali do niego z pozycji trochę niespodziewanego, ale jednak, lidera tabeli. Mieli na koncie wygrane trzy pierwsze mecze ligowe i byli zapewne przekonani, że dołożą do tego kolejne. Ale tak się nie stało. Po świetnym meczu, po wielu emocjach, po bramkach Pawła Opali (dwie), Pawła Wysieckiego i Macieja Buleja - wygraliśmy 4-3.

To była czwarta kolejka sezonu. Tabela ligowa w tamtych czasach wyglądała imponująco. Klukowo i Morena w czołówce. Niestety, potem wszystko potoczyło się nie tak, jak w obu klubach liczono. Dziś zajmujemy w tabeli, coraz bardziej okrojonej tabeli, miejsca pod koniec stawki.



Panowie, rzeczywistość jest taka, że powinniśmy się cieszyć, że w ogóle do tego meczu może dojść. Tak naprawdę, nadal czekamy na decyzje i nie mamy 100% pewności, że zagramy. Dlatego proponuję, żeby po prostu cieszyć się grą, walczyć na boisku tak, jakby to miał być nasz ostatni mecz w historii GKS Morena Gdańsk. Bo ciągle nie wiemy, czy tak się nie stanie.

Powodzenie, Panowie. Ale spokojnie, to tylko sport. Tylko tyle i aż tyle.