Trzy punkty zostały w Gdańsku

W meczu czwartej kolejki pokonaliśmy rezerwy Sokoła Ełganowo 3:0. Mecz zakończył się w 47 minucie z powodu zdekompletowania drużyny gości.

Dwie bramki dla Moreny zdobył w tym spotkaniu Dawid Piłat.



Goście mają swoje problemy organizacyjne i na dzisiejszy mecz byli w stanie przyjechać i wybiec na boisko tylko w dziesięcioosobowym składzie. Po około 30 minutach dojechał jedenasty zawodnik z Ełganowa, ale w komplecie grali tylko chwilę, gdyż za obrażanie sędziego czerwoną kartkę ujrzał jeden z ich graczy. Z tych dziecięciu, którzy zostali, trzech musiało zejść po 45 minutach gry, aby ratować mecz w klasie A, który niebawem miał się zacząć w Ełganowie. W siedmioosobowym składzie wyszli na drugą połowę, ale po kontuzji jednego z nich, skład został zdekompletowany i sędzia odgwizdał koniec spotkania.

Stało się to przy rezultacie 2-0 dla Moreny. Oba gole zdobył Dawid Piłat. Pierwszego wykorzystując wyłożoną piłkę przez Macieja Buleja, a drugiego po bardzo ładnym strzale z rzutu wolnego.

Mecz zostanie zapewne zweryfikowany przez Komisję ds. Rozgrywek jako walkower 3-0 dla Moreny.


Szkoda, że nie udało nam się rozegrać pełnego spotkania, ale wiemy jakie są realia, bo przecież dwa lata temu sami byliśmy w podobnej sytuacji, gdy wszelkimi możliwymi sposobami łataliśmy dziury w drużynach, wspomagaliśmy A klasę zawodnikami z B klasy oraz juniorami, a także ściągaliśmy graczy z boiska po rozegraniu jednej połowy spotkania, żeby mogli legalnie zagrać w drugim meczu.

Sokołowi dziękujemy, że przyjechali i życzymy, żeby nigdy więcej nie musieli być w takiej sytuacji.