Przegraliśmy ze Stoczniowcem

Przegraliśmy sobotni mecz z rezerwami Stoczniowca 0:1.


Biorąc pod uwagę okoliczności, które towarzyszyły temu spotkaniu, że wyszliśmy na boisko bez nominalnego bramkarza, że na ławce był tylko nasz trener i zgłoszony w ostatniej chwili Kazik, że w drugiej połowie z powodu kontuzji boisko musiał opuścić nasz kapitan - to trudno narzekać, że wynik jest zły. Przy trochę większym szczęściu mogliśmy nawet sprawić dużą niespodziankę. No, ale z drugiej strony, porażka zawsze jest porażką i punktów ze Stoczni nie przywieźliśmy.


Przywieźliśmy, niestety, kontuzję.
Mateusz, mam nadzieję, że sytuacja z Twoim kolanem nie będzie tak dramatyczna, jak wyglądała w chwili zejścia z boiska. Trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia.


Dzięki, Panowie za ten meczyk. Zrobiliście ile się dało.


GKS MORENA GDAŃSK:


BULEJ (1.połowa) i WALCZAK (2.połowa) na bramce
- M.KINCZEWSKI [C], WYBRANOWSKI, DOBROWIŃSKI, DREWING, DUDA, ADANE OGBE, PIŁAT, GACZOŁ, SZ.KINCZEWSKI, KLECHA


W sobotę mecz z Wisłą Długie Pole - g.11.00 - Radarowa 26