Porażka juniorów z Gedanią

Morena - Gedania 0:4.
Ten mecz źle ułożył nam się od początku. Tracimy bramkę na 0:1 około 10 minuty, po naszym indywidualnym błędzie w obronie. Zaraz po stracie powinniśmy remisować, ale Nikodem nie trafia do bramki w 100% sytuacji. W całej pierwszej części więcej dogodnych sytuacji nie było pod obiema bramkami. Niby Gedania prowadziła grę, ale my skutecznie wytrącaliśmy ich z rytmu.

Na drugą połowę wychodzimy z mocnym postanowieniem poprawy. Przejmujemy kontrolę nad meczem, atakujemy, mamy niebezpieczny rzut wolny pod polem karnym Gedanii i nadziewamy na kontrę 0:2. Potem piękną bramkę rzutu wolnego tracimy na 0:3. To by naprawdę doskonały strzał zawodnika Gedanii. W końcówce tracimy jeszcze 4 bramkę. Szkoda, bo wynik nie oddaje sytuacji na boisku i różnicy poziomów. Głowa do góry chłopaki. Walczymy dalej.

PS.

NIKODEM,
kiedy w ubiegłym roku miałeś problem z grą, byłem pierwszą osobą, która stanęła w Twojej obronie. Teraz jestem pierwszą, która chce Ci to zakomunikować:

NIE MASZ PRAWA ODZYWAĆ SIĘ W TAKI SPOSÓB DO SĘDZIEGO.

Wolałbym, żebyś swoje umiejętności pokazywał wyłącznie na boisku i wykorzystywał dobre sytuacje (takie jak dziś), niż po meczu wyzywał sędziego, używając wulgarnych słów. Może nie zauważyłeś, ale piłka nożna to sport zespołowy i Twoje kolejne napomnienia i wykluczenia zwyczajnie osłabią drużynę. Słabe to.

Gdybym to ja decydował, to na pewno nie zagrałbyś w kolejnym spotkaniu.