Jeszcze Morena nie zginęła…

Przegraliśmy inauguracyjny mecz rozgrywek Klasy B z Pomeranią Gdańsk 1:6 (0-2) Honorowego gola dla naszych barw zdobył Patryk Żuk.

Trudno było oczekiwać czegoś więcej, skoro w trzech ostatnich sparingach nie mogliśmy uzbierać pełnego składu, a na koncie strat było chyba ze czterdzieści bramek. Jeszcze w piątek po południu rozpaczliwie rejestrowaliśmy w Związku zawodników, którzy mogliby dziś zagrać. Było mnóstwo wątpliwości, pytań, ale w końcu pojechaliśmy na Orunię zagrać ten mecz.

Czy mogło być lepiej? Zawsze może być lepiej. Mogliśmy uniknąć kilku fatalnych błędów indywidualnych, po których rywale strzelali łatwe bramki. Z drugiej jednak strony, czy można mieć pretensje do młodego bramkarza Michała, który debiutował w naszej drużynie, za poważny błąd, po którym straciliśmy gola, skoro w innych sytuacjach świetnymi interwencjami wybronił nam pięć, sześć albo więcej bramek?
Sami powinniśmy być agresywniejsi, skuteczniejsi pod bramką gospodarzy, lepiej dograć ostatnie podanie, precyzyjniej wykończyć swoje akcje.

Porażka jest porażką i nic tego nie zmieni, ale biorąc pod uwagę ostatnie okoliczności myśmy ten mecz po prostu wygrali.


Uważam, że fundament do pracy został zbudowany. Teraz może być już tylko lepiej.

A pomijając wszystko inne - fajnie było Was wszystkich znowu zobaczyć!

MICHAŁ DACZKO

PATRYK NOWACZYK, DAWID WYBRANOWSKI, ARTJOM LINHART

DAWID SKOCZYLAS, ADAM DOBROWIŃSKI, MACIEJ GAŁUSZEWSKI, PAWEŁ WYCIECKI [C]

PAWEŁ OPALA, PATRYK ŻUK


MARCIN DREWING, TYMOTEUSZ SKRZYPEK, ADAM CZARNECKI, RAFAŁ CIECHOLEWSKI, PIOTR SEKŚCIŃSKI, ŁUKASZ KLINGENBERG, KRZYSZTOF MOZOL