Zaczęło się nawet sympatycznie. Dwie bramki dla Moreny w pierwszych 30 minutach, prowadzenie 2-0, mogło dać nam nadzieję na dobry wynik i jakże ważne dla nas ligowe punkty. W końcówce pierwszej połowy straciliśmy jednak dwa gole i drugą połowę trzeba było zaczynać od nowa.
W 58 minucie sędzia pokazał naszemu obrońcy czerwoną kartkę, chwilę później goście zamienili rzut karny na gola i już było wiadomo, że dobrze nie będzie.
Cztery stracone gole w ciągu pięciu minut, to jednak trochę przesada.