Ostatnie mecze ze Stoczniowcem były dobre w naszym wykonaniu. Przegrywaliśmy nieznacznie, po walce i dobrej grze, zwykle 0-1. Mieliśmy dobre przeczucia, ale niestety, zadrwiły z nas te przeczucia okropnie. A mówiąc wprost: lider spuścił nam srogie lanie. Przegraliśmy 0-5.