Poszło szybko. W sobotę, meczem z Sopocką Akademią Piłkarską kończymy rundę jesienną ligowych zmagań.
Inne zespoły jeszcze trochę powalczą, rozegrają dwie kolejki, a my już wtedy na wakacjach. Ale zanim na te wakacje zasłużymy, to trzeba jeszcze pomyślnie zakończyć sobotni mecz. Bo jak mówi indiańskie przysłowie: jesteś tak dobry, jak Twój ostatni mecz. Wiem, powtarzam się.
Rywal trudny. Może nawet bardzo trudny.
Zajmuje w tabeli drugie miejsce.
Z jednej strony pięć wygranych z Baninem, Merchelem, Kowalami, Osową czy Sulminem. A z drugiej strony porażka z Chełmianką. A nawet dwie, jeśli doliczyć Puchar Polski. Jak więc widać, nie są niezwyciężeni. I tego się trzymajmy.