Niestety, czasem piłka nożna niesie ze sobą także takie historie. Przegraliśmy z AP Merchel Kolbudy 1:2. Bramkę dla nas zdobył Marcin Drewing.
Czasem przegrywamy mecz, w którym rywal był wyraźnie lepszy i wtedy trudno mieć o cokolwiek pretensje. Ale czasem jest odwrotnie. Wczoraj właśnie tak było. Graliśmy dobrze, w drugiej połowie nawet bardzo dobrze. Strzeliliśmy gola (Marcin Drewing z podania Tomasza Robaczyńskiego), mieliśmy sporo udanych akcji. Ale zmarnowaliśmy wszystko: sytuacje sam na sam z bramkarzem, strzały w słupek, w poprzeczkę i parę innych. I oczywiście musiało to się na nas zemścić.
W 90+11 minucie sędzia podyktował rzut karny, który można podyktować tylko w B klasie, bo wszędzie indziej by nie przeszło, i po chwili przegraliśmy ten mecz. Trochę szkoda, ale tak czasem bywa. Złość i rozczarowanie trzeba teraz przekuć na pracę na treningach i walkę w kolejnym spotkaniu. Tyle możemy zrobić, bo tyle zależy wyłącznie od nas.