Wygrywamy 27. derby z Klukowem. Z przytupem.
26 maja 2024
Tradycji uczyniliśmy zadość. Nigdy w historii 27. meczów ligowych z Klukowem nie przegraliśmy i nie zrobiliśmy tego także wczoraj. Po dobrym meczu pokonaliśmy wysoko rywali 6-0, a bramki dla Moreny w tym meczu zdobywali: Krystian Gaczoł (dwie), Patryk Nowaczyk, Szymon Kinczewski (karny), Jakub Karamara i Maciej Bulej (karny).
Tym razem nie było tylu emocji, jak we wcześniejszych meczach. Na boisku było dość spokojnie, może dlatego, że oba zespoły przystąpiły do tego meczu mocno osłabione kontuzjami, pauzami za kartki oraz innymi absencjami. Taki już los końcówki sezonu w B klasie.
Końcowy wynik jest bardzo dla nas efektowny, ale trzeba uczciwie przyznać, że w pierwszej połowie nie zanosiło się na tak wysoki wynik. Owszem, to my prowadziliśmy grę, ale wiele z tego nie wynikało, sytuacji wiele nie mieliśmy, a tak naprawdę, to rywale niespodziewanie dwa, trzy razy przedarli się pod nasze pole karne i mieli świetne sytuacje by otworzyć wynik meczu.
Po jednej z akcji zawodnik z Klukowa biegł przez znaczną część boiska sam na sam, ale jego próba strzału czy też przerzucenia naszego bramkarza zakończyła się na słupku. Chwilę potem goście (gospodarze) mieli jeszcze świetną szansę, żeby strzelić nam gola. Zmarnowali ją i od tej pory zagraliśmy już uważniej w środku boiska i nie dopuszczaliśmy do groźnych akcji pod naszą bramką. Mimo naszej przewagi w polu bramek nie było. Dopiero po wyrzucie z autu przez Macieja Zielińskiego i zgraniu piłki przez Frankiego świetnym, płaskim, strzałem popisał się Patryk Nowaczyk umieszczając piłkę przy dalszym słupku. Do przerwy prowadzimy więc 1-0.
Po zmianie stron sprawy potoczyły się bardzo szybko. Krystian Gaczoł dostał piłkę od Marcina Drewinga i z bardzo ostrego kąta posłał piłkę do bramki Klukowa. Chwilę później było już 3-0. Strzał Szymona Kinczewskiego zablokował ręką w polu karnym jeden z rywali i mieliśmy rzut karny. Szymon strzelił mocno i precyzyjnie i w zasadzie na tym skończyła się walka w tym meczu. Rywale nie podnieśli się już po tym golu. Nie byli w stanie nam praktycznie zagrozić pod naszą bramką, a pod własną również nie byli wstanie się bronić. Opadli zupełnie z sił, a my strzelaliśmy dalej. Kolejnego gola zdobył Kuba Karamara dobijając piłkę do pustej bramki po świetnej akcji i strzale Krystiana Gaczoła. 4-0. Kilka minut przed końcem Krystian pomknął na bramkę gości, wymanewrował rywali i precyzyjnym strzałem ulokował piłkę w siatce. Prowadziliśmy 5-0. Ale to nie był koniec naszego strzelania tego dnia. Świetna akcja skrzydłem Klaudiusza Walczaka, który wszedł chwilę wcześniej na końcówkę meczu. Idealne dośrodkowanie na głowę składającego się do strzału głową na pustą bramkę Kuby Karamary, ale tego ostatniego sfaulował zawodnik Klukowa. Tym, razem karnego na gola zmienił Maciej Bulej.
Wygraliśmy pewnie i wysoko. Długo nie było łatwo, ale w końcu przełamaliśmy opór rywali. Mieliśmy po prostu znacznie więcej argumentów tego dnia. Dzięki Panowie za dobry meczyk. Lubię, kiedy wygrywacie.
Dobry mecz, wiele osób zasługuje na wyróżnienie. Krystian Gaczoł – wiadomo, Pan Piłkarz, inna liga. Ale nie tylko on zasłużył na pochwały. Świetny był w obronie Dawid Wybranowski, bardzo ważnego gola, otwierającego strzelanie, kiedy wcale nam tak dobrze nie szło, zdobył Patryk Nowaczyk, ale moim zdaniem największe pochwały za wczorajszy mecz należy skierować do Kacpra Kęski. Super mecz, mnóstwo przerwanych akcji, walka o każdą piłkę. Klasa.
No i życzenia zdrowia dla Frankiego, który musiał na początku drugiej połowy zejść z boiska z powodu kontuzji. Mięsień nie wytrzymał. Kuruj się i wracaj do nas po przerwie przed nowym sezonem. Podobnie jak pozostali kontuzjowani: Mateusz i Dawid. Panowie, wracajcie do pełnej sprawności i do wspólnej gry.
W następnej kolejce (czwartek) mamy wolne – graliśmy już awansem z Juszkowem – kolejne starcie w sobotę z Olimpią Osowa.
Jeszcze bardziej dziękuję za to, co było po meczu. Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak bardzo jest to dla mnie ważne i pomocne. Będę o tym pamiętał, Chłopacy z Moreny! Zawsze.
Skład Moreny:
DACZKO – KĘSKA, WYBRANOWSKI, BULEJ, DREWING [C], DOBROWIŃSKI, SZ.KINCZEWSKI, GACZOŁ, NOWACZYK – KARAMARA, WALCZAK, KOPERSKI, URBAN
BRAMKI W UJĘCIU HISTORYCZNYM:
Krystian Gaczoł – 63
Szymon Kinczewski – 46
Patryk Nowaczyk – 25
Maciej Bulej – 19
Kuba Karamara – 9
Szymon Kinczewski – 46
Patryk Nowaczyk – 25
Maciej Bulej – 19
Kuba Karamara – 9