Wygraliśmy wreszcie z Wisłą Steblewo. Były remisy, były porażki, ale wreszcie doczekaliśmy się kompletu punktów. Pokonaliśmy gospodarzy 4-2, po trzech bramkach Krystiana Gaczoła i jednym trafieniu Artioma Linharta.
Po pierwszej połowie wydawało się, że znowu będą ciężary, gospodarze prowadzili 1-0, a my zamiast na grze, skupialiśmy się na szukaniu winnych złej postawy. Na szczęście po przerwie przypomnieliśmy sobie, że umiemy grać w piłkę i spokojnie wypunktowaliśmy gospodarzy. Największa w tym zasługa Krystiana Gaczoła, który strzelił trzy gole i tak bardzo chciał zdobyć kolejne, że w końcówce meczu niechcący wpakował piłkę do swojej bramki. Czwartego gola, a pierwszego chronologicznie, zdobył wczoraj Artiom Linhart. Dla Krystiana był były to gole numer 59, 60 i 61 w historii Moreny i tym samym przesunęły go na 20. miejsce w klasyfikacji Najlepszych Strzelców Moreny Wszechczasów. Dla Artioma, to był gol numer 6.
Brawo, Panowie. Jest passa. To dobrze wróży, bo przecież za tydzień w sobotę Derby z Klukowem i powalczymy o 27 mecz bez porażki z naszym odwiecznym rywalem z boiska.