W meczu ósmej kolejki przegraliśmy 0:4 w Długim Polu z Wisłą.
Nie jest trudno kopać leżącego, a my ewidentnie leżymy na ziemi. Osiem meczów i siedem porażek. Gdyby goście z Ełganowa przyjechali w komplecie, to kto wie, czy nie byłoby kompletu porażek.
Ktoś ma jakiś pomysł, co się dzieje? Ktoś wie dlaczego przestaliśmy grać w piłkę? Ktoś wie z jakiego powodu przestało nas to bawić?
A może nie jest tak źle, bo przecież nie przegrywamy 8-0 czy 17-2 jak w ubiegłych sezonach?
Dlaczego jak Pomorze szerokie i dalekie, każdy nas ogrywa?
Poszukajmy odpowiedzi na te pytania, bo inaczej to wszystko nie ma najmniejszego sensu.