Dziś także z ligową porażką

Dziś również nie udało nam się zdobyć ligowych punktów. Przegraliśmy z juniorami Jaguara Gdańsk 2:4.
Bramki dla GKS: Igor Moczyński oraz Dawid Piłat.


Trzeci mecz i trzecia porażka. To na pewno nie jest powód do optymizmu. Chyba, że przyjmiemy punkt wyjścia, że gorzej już nie będzie. Szkoda złego wyniku, bo znowu włożyliśmy w mecz mnóstwo serca. Niestety, zabrakło wyrachowania i zimnej krwi głównie pod bramką rywali. A ci musieli być trochę zaskoczeni, kiedy przez pierwsze pół godziny gry spisywaliśmy się naprawdę dobrze. Szybko zdobyta bramka, a potem ciąg po kolejne. Sytuacji było mnóstwo, ale pod bramką rywali zupełnie traciliśmy głowę. Ani sytuacje sam na sam, ani przewaga liczebna w polu karnym, ani wejście niemal do bramki, nie zakończyły się kolejnymi golami. A powinny. Oprócz wielu udanych akcji ofensywnych, była też skuteczna gra w defensywie. Odcięliśmy zawodników Jaguara od swojego pola karnego i mieliśmy mecz pod kontrolą. A potem straciliśmy błyskawicznie trzy gole.

Po przerwie długo próbujemy poprawić wynik, w końcu się udaje. Mamy długimi minutami inicjatywę. Gospodarze groźnie kontratakują, a my wytrwale dążymy do zdobycia wyrównującego gola. Pod bramką Jaguara kotłuje się niemiłosiernie . Raz, drugi, trzeci brakuje dosłownie centymetrów, żeby piłka wpadła do siatki. Ale nie wpadła. Gola zdobywają gospodarze.


Naprawdę próbowaliśmy, pchaliśmy piłkę do przodu, zabrakło dokładności i wyrachowania w polu karnym rywala. To jest B-klasa, tu nikt nie jest doskonały. Tu nie ma obrońcy, który nie popełni błędu. Chodzi o to, żeby te błędy równoważyć swoimi golami. Wtedy wszystko będzie OK. A my mamy dziesięć sytuacji w polu karnym rywala i zamiast huknąć na bramkę, zamiast dać szansę bramkarzowi na błąd, na dobitkę, to szukamy nie wiadomo jakiego podania i potem jest już za późno na oddanie skutecznego strzału.

Panowie, każdy dał z siebie tyle ile mógł. Dziś to nie wystarczyło do dobrego wyniku. Ale innym razem na pewno wystarczy. Może już za tydzień. Nie szukajmy winy za utratę punktów u konkretnych zawodników. Zawsze gramy razem.


PS. Każdy ma prawo do wyrażania swoich emocji, zwłaszcza kiedy nie idzie, ale szanujmy się wzajemnie. Każdy z nas daje tyle ile może, każdy z nas tworzy Naszą Morenkę. Szanujmy się.

SZCZEGÓŁY MECZU

2' - 0-1 Igor Moczyński asysta Adam Dobrowiński
28' - 1-1 - bramka dla rywali
44' - 2-1 bramka dla rywali (rzut karny)
45' - 3-1 bramka dla rywali
68' - 3-2 Dawid Piłat asysta Dorian Cybulski
80' - 4-2 gol dla rywali


SKŁAD MORENY

DACZKO - CICHOCKI, WALUKOWICZ, CIECHOLEWSKI [C], LINHART, GAŁUSZEWSKI, BULEJ, GACZOŁ, DOBROWIŃSKI, DREWING, MOCZYŃSKI - IDZIASZEK, ADANE OGBE, SUDNIK, PIŁAT, CYBULSKI, SZ.KINCZEWSKI.